rekolekcje   

Strona główna • Dekalog • DFK • Fotografie • Gazetki parafialne • Imiona Boże w Biblii • Informacje • Kazania • Lędziny • Marianki • Medytacje • Ministranci • Monitoring • Niepokalana • Ochronka • Olbrachcice • Pielgrzymki • Porządek Nabożeństw - Archiwalny • PRAŁAT • Przedszkole • Radio Chronsty • Rekolekcje • Rozważania • Suchy Bór • Wybory

 

 26 X - 02 XI 2003

O. Gerard Golla svd

Sakrament pojednania

Łk 15

 

        Wysłuchaliśmy jednej z najpiękniejszych stron Ewangelii. Tę przypowieść można analizować z różnych punktów widzenia. Jeśli skoncentruje się:

    Na postaci ojca - to powie nam o bezgranicznym i czułym miłosierdziu Boga.

    Na osobie starszego syna - wskaże nam, jak nie powinni postępować ci, którzy uważają się za sprawiedliwych, wobec tych, którzy zbłądzili.

    Na młodszym z braci - przypowieść ta ukaże nam, co należy czynić, by się prawdziwie pojednać.

        W dzisiejszym czytaniu 2 Kor 5,17: „W imię Chrystusa prosimy: pojednaj­cie się z Bogiem”. W przypowieści syn mówi bezpośrednio do Ojca: Zgrzeszyłem! Ale św. Paweł 2 Kor: „Bóg pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił nam posługę jednania”. Ta przypowieść ma wszystkie konieczne elementy Sakramentu Pojednania: wyznanie grzechów i rozgrze­szenie. (Brat twój był umarły, a znów odżył).

       

        Sakrament  spowiedzi  przeżywa  dziś  kryzys.   Przyczyny:

    Pius  XII   „Największym  grzechem  naszych   czasów  jest   to,   że ludzie  zatracili  poczucie  grzechu”.

Np. Gdy ktoś się spowiada, że opuścił niedzielną Mszę św., a zapytany dlaczego - odpowiada, iż był chory. Jeśli tak rzeczywiście było, penitent nie uważał też tego  za  grzech,   ale znalazł    coś,     co    bez    większej     żenady    może    powiedzieć spowiednikowi.   Równocześnie nie wspomina ani słowem, że od miesięcy nie rozmawia z sąsiadem, albo że z żoną swoją żyje jak pies z kotem, albo że ludziom, których zatrudnia, nie wypłaca sprawiedliwych zarobków.

    Sądzimy, że ten sakrament działa zawsze sam z siebie, prawie automatycznie. Nasze spowiedzi są pośpieszne, rutynowe, ze znikomym zaangażowaniem osobistym. Rzadko zastanawiamy się nad tym, jakie są nasze relacje do Boga i naszych bliźnich.

    Wielu spowiada się już bardzo rzadko.

Na szczęście jest wielu innych, którzy szukają szczerze lepszego zrozumienia tego sakramentu przez:

- Pogłębienie znajomości Pisma św.

- Odkrycie wymiaru społecznego grzechu i pokuty.

        Pismo św. - Słowo Boże: Pomaga zrozumieć naturę grzechu. Dotychczasowe rachunki sumienia kładły nacisk na grzechy osobiste, (zwłaszcza przeciw VI przykazaniu), a opuszczały miłość braterską, sprawiedliwość i grzechy zaniedbania. Robiąc rachunek sumienia, ważniejsze od wyliczania skutków grzechu, powinno być dotarcie do ich przyczyny, przyłożenie siekiery do ich korzeni. Co jest powodem, że opieram się Bogu, a poddaję się hasłom tego świata?

        Skrupulatne wyliczanie wszystkich naszych grzechów, bez zdemaskowania ich źródła, podobne jest do zbijania gorączki, bez zadania sobie trudu odkrycia, jaka choroba ją wywołuje. Grzech jest odrzuceniem miłości Ojca, odejściem od Boga, zwróceniem się ku bożkom.

        Syn marnotrawny popełnił wiele grzechów. Wykrzyczał je starszy brat, gdy mówił, że roztrwonił majątek z prostytutkami. Ale w chwili spowiedzi synowi marnotrawnemu najbardziej na sercu ciążył ten grzech, że potrafił odwrócić się plecami do ojca. „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie.”

        Każda spowiedź powinna zmierzać do prawdziwego nawrócenia i uzdrowienia. Jezus pytał paralityka: „Czy chcesz stać się zdrowym?”

        W spowiedzi Chrystus pyta, czy rzeczywiście pragnę zostać uzdrowiony z grzechów? Czy nie jestem podobny do Augustyna, który przed swym nawróceniem modlił się: „Uzdrów mnie, ale nie od razu!”

        Dobre zrozumienie Sakramentu Pokuty pokaże nam, że ten sakrament nie jest tylko naszą sprawą osobistą, ale ma też wymiar wspólnotowy. Od Soboru Trydenckiego podkreślano sądowniczy charakter spowiedzi. Po Soborze Watykańskim II Kościół rozumiemy jako Mistyczne Ciało Chrystusa. W tym Ciele Chrystus jest Głową, a my wszyscy jesteśmy Jego członkami. Tak rozumiany Kościół ujawnia wspólnotowy charakter każdego grzechu. Każdy grzech jest aktem nie tylko przeciw Głowie, czyli Chrystusowi, ale i przeciw wszystkim członkom Jego Ciała, czyli naszym bliźnim. Zranienie jednego organu sprawia ból całemu ciału. Grzech osłabia i zanieczyszcza cały organizm Kościoła. Jesteśmy jakby naczyniami połączonymi. Świętość jednych udziela się drugim, grzeszność jednych obniża świętość całego Kościoła.

        Dlatego spowiedź musi odzwierciedlać charakter wspólnotowy grzechu i pojednania. św. Jakub 6, 16 pisze: „Wyznawajcie sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie”.

        Tak rozumiany sakrament pojednania wymaga, byś zanim udasz się do spowiedzi powiedział do żony, do męża: Kochana, kochany, wybieram się na spowiedź, wybacz proszę cokolwiek między nami było nie w porządku. Podobnie powinny postąpić dzieci w stosunku do ich rodziców.

        Np. Niech każdy z was przypomni sobie swoje pierwsze spowiedzi z dzieciństwa. Przeprosiny Rodziców, przejęcie, ale i jaka lekkość i radość po tak rzetelnie odbytej spowiedzi.

        Od Soboru, na początku każdej Mszy wyznajemy wszyscy: „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu i wam, bracia i siostry”.

        W nowej formule rozgrzeszenia, powróciła wreszcie cała Trójca święta, która nam wybacza i nas z sobą jedna...

        Można przypuszczać, że reforma sakramentu pojednania nie jest jeszcze dokończona. Jak dotąd, wspólnego rozgrzeszenia można udzielić, gdy jest brak kapłanów, a istnieje niebezpieczeństwo bliskiej śmierci. Bóg, mówiąc o przebaczeniu, lubi liczbę mnogą. Dał nam tego wzór w „Ojcze nasz” - odpuść nam nasze winy. Zwłaszcza o odpuszczenie win zaniedbania, wspólnota powinna prosić publicznie, bo pewne zaniedbania zostały popełnione wspólnotowo. Prawo kościelne, regulując pojednanie sakramentalne, nie wyklucza innych możliwości odpuszczenia grzechów (modlitwa, słuchanie słowa Bożego, akt żalu na początku każdej Mszy św., jałmużna).

        Dobrze przeżyty Sakrament Pokuty jest sakramentem wewnętrznego uzdrowienia uzdrowieniem zgnębionych na duchu. Spowiednik nie jest postrzegany jako sędzia, ale jako lekarz, który pomaga w uzdrowieniu duchowym.

        „Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem!” Postąpmy podobnie. Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Pozwólmy Chrystusowi i Kościołowi pojednać nas z Bogiem.

 

(por. IV W. Postu /C  -  Cantalamessa  s.   81)

 

Strona główna • Dekalog • DFK • Fotografie • Gazetki parafialne • Imiona Boże w Biblii • Informacje • Kazania • Lędziny • Marianki • Medytacje • Ministranci • Monitoring • Niepokalana • Ochronka • Olbrachcice • Pielgrzymki • Porządek Nabożeństw - Archiwalny • PRAŁAT • Przedszkole • Radio Chronsty • Rekolekcje • Rozważania • Suchy Bór • Wybory