kazania   

Strona główna • Dekalog • Fotografie • Gazetki parafialne • Imiona Boże w Biblii • Informacje • Kazania • Lędziny • Marianki • Medytacje • Ministranci • Monitoring • Niepokalana • Ochronka • Olbrachcice • Pielgrzymki • Porządek Nabożeństw - Archiwalny • PRAŁAT • Przedszkole • Radio Chronsty • Rekolekcje • Rozważania • Schola • Suchy Bór • Wybory

Odpust 2003 • Krzyż • Odpust 2011

 

 

GORSZYCIELE

 

Pantera na ulicy

    Do pewnego miasta przybył cyrk. Dzieci cieszyły się, że zobaczą coś ciekawego i zabawnego. W cyrku były różne zwierzęta, między innymi także pantera, jedno z najbardziej groźnych zwierząt.

    Wskutek nieuwagi dozorcy udało się jej uciec z klatki. Zaczęła biegać po ulicach. Możecie sobie wyobrazić strach i popłoch wśród mieszkańców tego miasta. Rodzice sprowadzili szybko dzieci z ulic i ogrodów do mieszkań i dobrze zamykali drzwi, aby któreś z nich przypadkiem nie wyszło na ulicę.

    Przygoda ta skończyła się szczęśliwie. Dozorcom udało się zapędzić panterę z powrotem do klatki. Wszyscy przyznacie, że lęk o zdrowie i życie był w tym wypadku całkowicie uzasadniony.

    Kimś podobnym do pantery jest gorszyciel, z tą tylko różnicą, że groźny jest on nie dla naszego ciała, ale dla duszy. Może zadać rany naszej duszy, a nawet odebrać jej życie Boże.

    Niestety, zarówno rodzice, jak i wy, dzieci, boicie się daleko mniej gorszycieli niż pantery, a nawet niż złego psa.

 

Pan Jezus o gorszycielach

    Pan Jezus był dobry miłosierny dla grzeszników. Wyjątkiem byli jednak gorszyciele. Dlaczego? Oni bowiem grzeszyli nie tylko sami, lecz także innych chcieli wciągnąć do grzechu. Wiecie z doświadczenia, że gorszyciel, czy zła książka lub film mogą nauczyć złych czynów nie jednego, ale setki i tysiąc ludzi. Dlatego są tak niebezpieczni i tak przestrzega przed nimi Pan Jezus.

    Podobnie, jak drapieżne zwierzę jest mniej groźne dla dorosłego mężczyzny niż dla małego dziecka, tak również gorszyciel największą krzywdę może uczynić wam dzieciom. Dlaczego? Bo nie zawsze rozumiecie, na czym polega zło słów gorszyciela, a do tego jesteście łatwowierni i trochę naiwni.

    Pan Jezus wypowiedział bardzo surowe słowa pod adresem tych, którzy gorszą dzieci: Kto by stał się powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze.

    Dalej, jak słyszeliście, mówi Pan Jezus, że gdyby powodem zgorszenia były dla was ręka, noga albo oko, to lepiej byłoby stracić któryś z tych członków niż dostać się razem z nimi do piekła.

    Jak sami rozumiecie, winę za grzech ponosi cały człowiek, a przede wszystkim jego dusza, a nie sama ręka czy noga. Mówiąc o ich utracie, Pan Jezus chciał powiedzieć, że gdyby było wam coś tak drogiego jak oko lub ręka, a jednocześnie prowadziło was do grzechu, należy odrzuć taką rzecz.

    Weźmy przykład. Młody chłopiec bardzo lubi film; można by powiedzieć, jak własne oczy. Pewnego razu, będąc w kinie, zauważył, że film jest nieprzyzwoity, że może obudzić w nim niedobre pragnienia. Co powinien zrobić? Oczywiście, nie pozbawić się oczu, ale zwrócić je nie na ekran tylko w innym kierunku. Powinien odrzucić zły film.

 

Unikanie gorszycieli

    Niektóre dzieci myślą, że źli koledzy to ci, którzy was biją, popychają lub przezywają. Oczywiście, takich nie można nazwać dobrymi. Jednak daleko gorsi są ci, którzy, udając przyjaciół, namawiają was do kradzieży, kłamstwa, czy innych złych uczynków, których wstydzilibyście się przed rodzicami. Tacy koledzy - jak mówi Pismo Święte - są wilkami, choć ukrytymi w owczej skórze. Z pewnością nie poszlibyście bawić się z wilkiem, czy złym psem. Tak samo powinniście unikać rozmów, zabaw i wycieczek z gorszycielami.

    Kto dotyka smoły, ten z pewnością się pobrudzi. Również pobrudzi, tylko nie ręce, ale myśli i wyobraźnię, kto przebywa z ludźmi z brudną duszą i brudną mową. Od takich lepiej stać z daleka. Lepiej pomoże wam zrozumieć to następujący obrazek.

    Wyobraźcie sobie koszyk jabłek, w którym niektóre zaczynają już gnić. Co robić, aby zdrowe uchronić od zepsucia? Nic innego, jak tylko wyjąć je z koszyka, umieścić jak najdalej od gnijących.

    Zdarzają się jednak ludzie przeciwnego zdania. Pewna pani mówiła, że ona może czytać złe książki i oglądać nieprzyzwoite filmy i nic to jej nie szkodzi, bo zwykłe szybko wszystko zapomina. Zapytała j ą młodsza od niej dziewczyna:

- Czy pani pamięta, co jadła na obiad pięć dni temu?

- Nie, nie pamiętam.

- A jednak coś z tego pokarmu zostało w pani ciele i krwi, i jeśliby on był zły, to da on znać o sobie. Tak samo zostaje w nas coś ze słyszanych złych rozmów, z oglądanych złych filmów. Nie jest prawdą, że wszystko i całkowicie zapominamy. Nie wiadomo, kiedy coś z tego nam się przypomni.

    Święty Jan Bosko tak mówił do księdza, który udawał się, aby wygłosić rekolekcje dla dzieci: "Bardzo zachęcaj je do ucieczki przed złymi rozmowami i podkreślaj ich ujemne skutki. Powiedz im również, że ksiądz Bosko przeczytał wiele książek i usłyszał wiele kazań, ale niewiele z tego pamięta. Nigdy jednak nie mogę zapomnieć dodał ksiądz Bosko - nieprzyzwoitego słowa, które mi powiedział zły kolega, gdy miałem siedem lat. A teraz mam przecież już sześćdziesiąt".

    Myślę, że prawie każde z was słyszało lub widziało coś niedobrego, o czym do dziś trudno mu zapomnieć. Jeśli jednak - jak święty Jan Bosko - staracie się zapomnieć i nie myśleć o tym, to nie macie grzechu, choćby nie zawsze wam się to udawało.

 

Nie być samemu gorszycielem

    Słuchanie złych rozmów i oglądanie nieprzyzwoitych filmów lub zdjęć można porównać do wpadnięcia w brudną kałużę lub gnojówkę; z tą jednak różnicą, że kałuża brudzi tylko ciało, a złe obrazy i rozmowy - duszę.

    Co zrobi dziecko, gdy wpadnie do brudnego ścieku? Oczywiście, że jak najszybciej z niego wyjdzie i umyje się. Coś podobnego powinno uczynić, gdy zabrudzi swe myśli i wyobraźnię: oczyścić je przez żal i staranie się, aby o tym zapomnieć.

    Są jednak też tacy chłopcy i dziewczynki, którzy gdy tylko zobaczą lub usłyszą coś złego, to zaraz idą, a nawet biegną do przyjaciół, aby im o tym opowiedzieć. Chcą ich również wciągnąć do brudu, z którym sami przed chwilą się zetknęli. Czy to jest prawdziwa przyjaźń i koleżeństwo? Zły wiersz, złe opowiadanie, nieprzyzwoity obrazek nie powinny wychodzić poza was. Wy powinniście być tym murem, który ich dalej nie przepuści. Dominik Savio, gdy spotkał u kolegi złe pismo, porwał je i wrzucił do kosza. Inny chłopiec, widząc na murach i płotach nieprzyzwoite napisy i rysunki, starł je, idąc do szkoły. Nie chciał, aby młodsze dzieci oglądały to, co nabazgrali głupi "pisarze" i "rysownicy".

    Pan Jezus pragnie uchronić małe dzieci od zgorszenia; pragnie również, żebyście Mu w tym pomagali. Pomyślcie, co zrobiliście pod tym względem dotychczas w waszym życiu oraz co moglibyście zrobić w przyszłości. W trosce o to niech się wyrazi wasza miłość do Pana Jezusa i do bliźnich, zwłaszcza tych najmniejszych.

26/B

 

Odpust 2003 • Krzyż • Odpust 2011

Strona główna • Dekalog • Fotografie • Gazetki parafialne • Imiona Boże w Biblii • Informacje • Kazania • Lędziny • Marianki • Medytacje • Ministranci • Monitoring • Niepokalana • Ochronka • Olbrachcice • Pielgrzymki • Porządek Nabożeństw - Archiwalny • PRAŁAT • Przedszkole • Radio Chronsty • Rekolekcje • Rozważania • Schola • Suchy Bór • Wybory